O nietrzeźwienia przyczynach i konsekwencjach… − Epilog

Dwa ostatnie teksty były poświęcone pracy z jednym z moich pacjentów, nazwijmy go X, który – niestety − „miał nawrót”. Zdarza się, choć… Ach, nie będę już się rozpisywał, gdyż trochę na ten temat było. TROCHĘ!

Jednym z efektów naszej pracy jest napisany przez X kodeks.
Myślę, że to solidny kawał roboty, a stosować go może każdy, komu terapia alkoholowa coś dała.

Mój kodeks

− Dzisiaj nie piję.
− Codziennie medytuję, co pozwala mi żyć w zgodzie z Bogiem i z samym sobą.
− Planuję swój dzień tak, aby uniknąć rozczarowań i zachować Pogodę Ducha.
− Uczęszczam na mitingi przynajmniej jeden raz w tygodniu, a jeśli poczuję potrzebę, to idę na miting bez względu na inne okoliczności.
− Znajduję miting, na którym dobrze się czuję, mam grupę przyjaciół wśród AA, na których mogę liczyć.
− Poszerzam listę osób, do których zawsze mogę zadzwonić.
− Jestem profesjonalistą, oddzielam życie zawodowe od prywatnego.
− To „gabinet” jest miejscem, w którym realizuję sprawy zawodowe.
− Sukces kończę uściskiem dłoni, a nie w restauracji.
− Nie ulegam manipulacjom, kontrakt realizuję na własnych zasadach.
− Ja nic nie muszę, co najwyżej mogę.
− Jestem uczciwy w sprawach zawodowych i w życiu prywatnym.
− Unikam monotonii dnia codziennego.
− Raz w roku wykonuję niezbędne badania lekarskie.

Solidnie, prawda? Nic tylko pracować. Systematycznie.
Uważam, że jest to dobry „plan na wyjście” i zalecenia po terapii.
Dwa w jednym!

Z naszej dzisiejszej rozmowy zrobił się bardzo ciekawy monolog, który za zgodą X pozwolę sobie zacytować:

Jeżeli chcę być trzeźwy, to
− nie mogę pić.
Jeżeli chcę być z moją żoną, to
− nie mogę pić.
Jeżeli chcę mieć przyjaciół, to
− nie mogę pić.
Nie chcę, żeby ktoś mi powiedział
− śmierdzisz sześciodniową wódą.
Chcę usłyszeć: Stary, jesteś fajny facet
− bo nie pijesz.
Jesteś profesjonalistą
− bo nie pijesz.
Nie przejmuję się tym, co o mnie myślą
− bo nie piję.
Mogę zawsze odebrać telefon
− bo nie piję.
Im dłużej nie piję, tym
− trzeźwiej myślę.
Wiesz, Marek, nie chcę eksperymentować ze sobą
− czas na eksperymenty się skończył.
Kolega, który długo już nie pije, jest szczęśliwy
− ja też chcę takim być.

Nic dodać, nic ująć. Tak trzymać!
24 trzeźwych godzin X!

Marek

PS
Jakoś się tym razem nie napracowałem!
M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.